Także i gracze, którzy wraz ze mną testują Monastyr 2.0 czytają monastyrowy blog. Siłą rzeczy nie mogę tu więc pisać o tych doryjskich pomysłach i smaczkach, które jeszcze na sesji się nie pojawiły, które przygotowałem, by ich zaskoczyć i zadziwić na sesjach. Musimy poczekać, aż te sesje zostaną rozegrane. Po każdej kolejnej sesji będę mógł pisać szerzej i więcej.
Dziś? Dziś kilka drobin, które powinny pomóc Wam stworzyć obraz Dorii na waszych sesjach.
Starożytne rody
To Imperium Dor podbijało kolejne ziemie na zachód, to jego rycerze fundowali zamki, rozwijali miasta, tworzyli historię Dominium. Bardzo ciekawym elementem pomagającym zbudować na sesji ten obraz, pozwalającym pokazać graczom to, iż Doria to fundament całego Dominium to prosty trik ze starożytnymi rodami. Polega on na tym, iż niektórzy z Bohaterów Niezależnych z Dorii, jakich spotykają gracze noszą nazwiska takie, jak nazwy miast, które gracze znają. Na przykład gracz określił na początku kampanii, że urodził się w mieście Kadarl w Ragadzie? Podczas sesji w Dorii napotka szlachcica, Amara dor Kadar. Zbierzność?, gracz spyta Doryjczyka. Mój przodek walczył na półwyspie Pazura w krucjacie w IX wieku, odpowie dor Kadar… Tak, taki zabieg pozwoli zbudować właściwą perspektywę.
Moją ojczyzną jest Dominium
Podczas odgrywania postaci Doryjczyków warto zwracać uwagę graczy na ich wypowiedzi, w których nie tylko pojawia się Doria jako ojczyzna, lecz całe Dominium jako ojczyzna. Doryjczycy stworzyli Dominium. Choć wieki temu całe te ziemie nazywały się Imperium Dor, a dziś to Dominium, Doryjczycy wciąż spoglądają na te ziemie jako na część swojej ziemi, część swojego organizmu. Dopytują się o pewne ziemie, wtrącają ciekawe uwagi – Ah, Brugia, pamiętam jak mój dziad opowiadał o kłopotach w tamym rejonie już dwa wieki temu. Nic się nie zmieniają! Doryjczycy mają inne państwa troszkę jak regiony, dziś już autonomiczne, ale jednak regiony Dorii. Szczerze się interesują ich losami, posiadają czasem zadziwiającą wiedzę na temat nawet odległych ziem – wniesioną z czasów podbijania, czy zarządzania tymi ziemiami przed laty.
Ah, ta dzisiejsza młodzież…
Dzisiejsza szlachta Dominium, zajęta coraz więcej modą, brudną polityką, balami, kupiectwem jest w Dorii traktowana jak niegrzeczne dzieci. Często z serdecznością i cierpliwością rodzica, jak dzieci którym trzeba zwrócić uwagę, by lepiej się zachowywali, przypomnieć im wartości, przypomnieć im jak należy się zachowywać. Doryjczycy mają poczucie, iż szlachta Dominium to ich wychowankowie, to ludzie, którzy byli onegdaj pod wpływem Doru, dziś wyrwali się z tych wpływów i zachowują się jak rozbrykane dzieci. Czasem należałoby je strofować, czasem dać klapsa na opamiętanie. Takie spojrzenie na Dominium i jej mieszkańców da się odczuć w rozmowach z Doryjczykami komentującymi współczesne losy Dominium.
Kolejne drobiny, dzięki którym będzie Wam – mam nadzieję – łatwiej tworzyć sesje w Dorii już wkrótce. Życzę Wam wielu udanych sesji w roku 2012. I zachęcam do dzielenia się swoimi drobinami związanymi z Dorią. Opiszmy wspólnie Dorię tak dokładnie jak tylko zdołamy!


takim tempem to opiszecie wszystkie krainy za rok albo dwa…
[...] ramach sezonu doryjskiego na stronie drugiej edycji Monastyru pojawił się kolejny raport Ignacego Trzewiczka. Tym razem autor gry prezentuje kilka trików do użycia podczas sesji, które [...]
@Jack the Ripper
Cykl „Sezon Doryjski” nie jest projektem opisywania krain na potrzeby tworzenia podręcznika do Monastyru i jego celem nie jest dokładne opisywanie każdego z państw. To po prostu cykl krótkich wpisów połączonych tematem Dorii. Nie ma on nic wspólnego z pracami nad Monastyr 2.0.
Materiały publikowane na stronie w ramach „Sezony Doryjskiego” nie są pisane z myślą o podręczniku do Monastyru 2.0.
Wygląda to bardzo dobrze i podobnie jak Sz. P. Ripper ja również nie obraził bym się gdyby takie przemyślenia na temat wszystkich państw znalazły się w podręczniku do gry. Bo są wartościowe, np. ten pomysł z nazwiskiem dla Doryjczyka zresztą to wszystko może się przydać tak Mg jak i graczom. Z takimi wytycznymi na pewno łatwiej wczuć się w postać.
Miejsca mało, wiem no ale skoro nie w podstawce to może w dodatkach (płatny papier, darmowe pdf
-obojętne).
Ok, dzięki za sprostowanie. A planujecie jakiś cykl o nowych materiałach które znajdą się w podręczniku?
Świetny wpis, szczególnie trik z rodowym nazwiskiem. Z kolei „moją ojczyzną jest dominium” świetnie nadaje się na cechę z pochodzenia.
@Jack the Ripper
Taki cykl istnieje, jest zatytułowany „Strona po stronie” i ma już kilkanaście wpisów na tej stronie.