Strona po stronie: „Profesje” finał

Kawaler zdał ten raport dnia 27 grudnia 2011 w temacie Postępy

Dzięki wsparciu fanów i bardzo ciekawej burzy mózgów został zakończony proces kompletowania profesji do Monastyru. Do podręcznika trafiają Mecenas, jako wariant profesji Artysty oraz Rewolucjonista, jako wariant profesji Banity. Tym samym w nowej edycji Monastyru zamiast 9 profesji (jak dotąd) będą 24 profesje!

16 Responses to “Strona po stronie: „Profesje” finał”

  1. [...] stronie Monastyru 2 edycji ukazał się kolejny wpis informujący o postępach w pracy nad grą. Tym razem raport Ignacego Trzewiczka uzupełnia [...]

  2. Zangief pisze:

    Słabe pomysły,tak samo jak niektóre założenia.Przykład:szlachcic musi być honorowy i inne takie dyrdymały a historia pełna jest kanalii o szlacheckim pochodzeniu.
    A co z profesjami takimi jak medyk,alchemik,odkrywca????Profesja banita?Niedorzeczność.

  3. Christu pisze:

    Zapowiada się bardzo ciekawie. Obawiam się tylko co do tego, jak opisany zostanie rewolucjonista – wydaje mi się, że tym co spaja drużyny Monastyru jest przywiązanie do ancien regime, starych cnót i dawnych wartości. Mam nadzieję, że profesja rewolucjonisty nie wprowadzi do Monastyru rewolucji francuskiej i innych czerwonych zaraz. Dziwnie wyglądałaby drużyna szlachciców i jednego działacza antyszlacheckiego =) Niemniej ufam, że zostanie to dobrze przemyślane i Rewolucjonista pozostanie spiskowcem bez przywiązywania go do jakiejś niepasującej do Monastyru idei.

    Zangrief: Spacje po znakach interpunkcyjnych to dopiero niedorzeczność… Tak w ogóle – nikt nie mówi, że szlachcic musi być honorowy, ba, w Monastyrze postacie graczy ubolewają nad tym, że tak niewielu szlachetnie urodzonych jest ludźmi honoru. Co nie zmienia faktu, że po prostu gramy tymi dobrymi. Tak jest ciekawiej.

  4. behemot pisze:

    Odnosząc się do wątpliwości Zangief, to nazwa ‘profesje’ jest bardzo zdradziecka, ja mam wrażenie, że osoby tworzące myślą o Archetypach. Nie tyle „co robisz?” ile „jaki jesteś?” To niw WARHAMMER.
    Też daj twórcom szansę, będą dodatki, to pewnie pojawią się warianty, do tego czasu można syntezować brakujące profesje z obecnych np.:
    - Medyk z kwatermistrza.
    - Alchemik z uczonego
    - Odkrywca z Hulaki.
    Co do honoru, to takie jest założenie twórców. Już nawet dnd sugeruje, że dobrze by było gdyby drużynę tworzyli poszukiwacze przygód i że to najlepiej wspiera łupanie potworów i ich skarbów.

  5. Raza-Toth pisze:

    Choć pisałem wcześniej o rewolucji październikowej to muszę przyznać że liczę na wiosnę ludów.
     
    -Krainy pozostające w zależności od innych (np. Kordu).
     
    -Ziemie dawno podbite i dziś upominające się o swoje. Bardania albo krainy podbite jeszcze krucjatach od tego czasu walczące o własną tożsamość ect. Mniejszości na rodowe bez ziem ale mimo ofiar trzymające tożsamość (jak Żydzi czy Cygnie).
     
    -młodzi vs starzy. Gdzie młodzi jak w Wampirze (albo wolfsungowe trole) są pełni wzniosłych ideałów ale nie mają dość sił by je wprowadzać w życie zaś starzy mają siły ale już dawno sprzedali swe ideały (utracili swe człowieczeństwo).
     
    -Zwolennicy postępu za wszelką cenę (nielegalne, czasami nieludzkie eksperymenty) vs strażnicy przemijających wartości (mochery :P ). W tym pozycji i roli szlachty w społeczeństwie dążącym w raz z postępem do absolutyzmu i oświecenia (gdzie ich wpływy malały na rzecz mieszczan, kupców).
     
    Rewolucja Francuska w tym świecie też mogła by być ciekawa, gracze mieli by swój chaos (koniec ostateczny tego stanu ect.).

  6. Piastun pisze:

    Banita i Rewolucjonista znakomicie pasuje do klimatu Ragady. Będzie też dobrze wypełniał lukę wszelkich buntowników i terrorystów w Dorii i podbitych prowincjach kordu. W sumie na granicy z Valdorem ktoś taki również znajdzie zajęcie.
    Pomyślałem również nad tematem „Zabójcy Deviria”. Niech to będzie po prostu Rycerz. Profesja o którą prosiliśmy od samego początku trwania Monastyru. Rycerze/Templariusza będzie można wykorzystać zarówno w Dorii jak i w Karze. Rycerz również pasuje swoimi umiejętnościami do człowieka będącego zbrojnym ramieniem Inkwizycji.

  7. Raza-Toth pisze:

    Przychylam się do prośby Piastuna też chciał bym w nowym podręczniku zobaczyć taki ARCHETYP (by dalej nie motać się profesjami). Wątpię by to coś zmieniło. Dlatego od razu zapytam  o powód. Chce wiedzieć co stoi za decyzją odmowną?
    -Nie ukrywam że liczę chociaż na jakieś dobre uzasadnienie.
     
    @Christu
    A „Banita” to niby kto strażnik „…ancien regime, starych cnót i dawnych wartości”?
    Tama pękła, wrota piekieł się rozwarły i to właśnie w Twojej ręce znajduje się ich klucz! :)   Mógł bym tu w tej chwili przytoczyć na rzecz Rewolucjonisty wszystkie te argumenty których Ty użyłeś broniąc „Banity”.
    Raczej myślę że Rewolucjonista będzie tak samo wyraźnie dedykowany nacji/organizacji jak każdy inny ARCHETYP Monastyru (znaczy się wcale). Spodziewam się że opiszą parę ruchów rewolucyjnych i BG będzie mógł sobie coś wybrać, będzie też parę „złych” organizacji które jak czarownicy po prostu będą (dla klimatu, dla MG).

  8. Karasu pisze:

    „Zabójca Deviria” ma więcej wspólnego z van Helsingiem, niż z Templariuszem… My zazwyczaj tworząc rycerzy wychodziliśmy od Oficera. W końcu rycerz niemal nigdy nie porusza się samotnie, ma do dyspozycji własny poczet, no, chyba że jest błędnym rycerzem, ale to juz inna historia ;)

  9. Behalior pisze:

    I tu Zangief jęczy-buli. Ech …

  10. Trzewik pisze:

    Jako że podręcznik z gumy nie jest, nie możemy dać tam wszystkiego. Część materiału musi być siłą rzeczy przeniesiona do osobnych książek. Tak sprawa ma się m.in. z archetypami.

    Jak zapewne pamiętacie, w dodatku Podręcznik Gracza opublikowaliśmy sporo archetypów (Rycerz Zakonny z Kary, Egzorcysta z Santii, Nauczyciel etykiety z Kordu, czy Rebeliantka z Bardanii). Podobnie będzie w przypadku Monastyru 2.0 – pomysły, które nie zmieszczą się z przyczyn objętości w podręczniku podstawowym, trafią do osobnej książki. Dotyczy to m.in. Rycerza Zakonnego z Kary czy Rycerza Herbowego z Dorii.

  11. Algariel pisze:

    No właśnie profesji rycerza strasznie brakuje w podręczniku. Prowadziłem sesje w Karze, a także trochę w Dorii i niestety trzeba było sporo improwizować. Niby jest sporo o rycerzach, a nie da się nimi grać :( . Czy muszą być po trzy profesje na każdą z klas?

  12. Raza-Toth pisze:

    @Trzewik
    Dzięki za szybką odpowiedź. Chce tylko wyjaśnić że ja przychylałem się do prośby Piastuna, ten zaś nie tyle prosi o Rycerza. Chciał by on natomiast tego by alternatywnym dla Inkwizytora archetypem (Łowcą Devira) w podstawce został Templariusz. Ten Archetyp mógł by być bardzo fajnym punktem wyjścia dla wszelkiej maści rycerzy. A tymi znowu ludzie chcieli by w monastyrze (tym jaki znamy) zagrać.
     
    Sam zaś Templar, myślę że było by z tego coś jak Deatch Watch albo nawet Grey Knightci znani z WHR 40k:
    http://fc02.deviantart.net/fs70/i/2010/256/9/c/grey_knight_by_cmartek-d2yofis.jpg
    http://images2.wikia.nocookie.net/__cb20110714055029/warhammer40k/images/d/d0/GreyKnightTriumphant.jpg
    Najnowsze technologie i sprzęt (modlitwy/magia, truta, proch -you name It), broń (odpowiednio ciężka by ruszyć demona), pancerze (najnowsze osiągnięcia metalurgii). Kościelna indoktrynacja i morderczy trening. Narkotyki bojowe (-wiedźmińskie eliksiry) ;) A wszystko to w jednym tylko celu by dopaść i zniszczyć Devira.
     
    Oficerowie jako Archetyp wyjściowy dla rycerza są fajni. Przynajmniej jeśli chodzi o reprezentowany poziom, etykietę, prestiż. Jednak kiedy przychodzi co do czego, na placu boju ich umiejętności sprawiają że ustępują oni pola swym podkomendnym i zdają się niknąć za ich plecami (są od dowodzenia i to robią).
     
     
    Dla mnie osobiście rozwiązaniem może okazać się fechmistrz (zwadźca, duelista).
    -O ile nie zostanie on pozbawiony prawa do blach i skazany na broń fechtunkową. -Warto pamiętać że różnie w różnym czasie się ludzie pojedynkowali, pistolety, konno -lance w Dorii to możliwe (a dzięki postępowi jest to tu nieco rozwarstwione).
    -Wyobraźmy sobie Gordyjczyka który bierze porzuca ich ukochany topór (a co z tradycją? Honorem przodków? Przecież ta broń to była broń jego dziada i dziada pradziada) na rzecz takiego mikrego rożna jakim zdaje się być rapier :)   A skoro nam coś nie gra, to może wyobraźmy sobie fechmistrza fechtującego toporem :)
    I dlatego właśnie piszę duelista, zwadźca by tego nie zamknąć w kleszczach semantyki.

  13. Talrin pisze:

    Wcześniej było mówione, że to co się nie zmieści w podręczniku będzie do pobrania w PDF’ie. Jak teraz wygląda sytuacja?
     
    Wiem, że ludzie kochają papier i wszystko co drukowane jest lepsze. Nie wiem natomiast jak to się ma do opłacalności takiego przedsięwzięcia. Podstawkę kupią wszyscy (starzy fani, nowi MG i gracze, a nawet ludzie których przyciągnie okładka lub reklama w necie), a kto kupi dodatek – 15 osób? Gdyby pytanie brzmiało kto chciałby (za darmo) ściągnąć dodatek w PDF’ie – wszyscy. Ludzie mają inne podejście do takiego zakupu, do zakupu dodatku – każdy teraz szczędzi kasy, bo przez rosnące ceny wszystkiego ma jej coraz mniej.
     
    Przykładowe korzyści wersji PDF:

    można poprawiać błędy i dowolnie modyfikować treść (szybko i bezboleśnie )
    nie trzeba w to inwestować (bez ryzyka)
    nie ma problemów z nakładem, (żadnych dodruków)
    inaczej można rozmieszczać treść – nie trzeba tego wszystkiego układać tak jak pod książkę (trochę to upraszcza)

    Sprzedaż w wersji elektronicznej powoli staje się normalnością choć trzeba przyznać, że to nie to samo trzymać podręcznik – papier w dłoniach. Nie mniej dodatki w PDF wydają się ciekawym rozwiązaniem.
     
    Wady publikowania (za darmo) w PDF’ie chyba nie istnieją. Jednak jeśli chodzi o sprzedaż to jest taka wkurzająca wada – plik wcześniej czy później trafi na chomika, torrenty czy jakieś forum, a autorów krew zaleje prędzej niż cokolwiek na tym zarobią. Z wersją papierową jest nieco lepiej, bo przecież ktoś to musi zeskanować, ale i tak prędzej czy później gdzieś pojawią się skany.
     
    [Mam nadzieje, że ten wpis nie zostanie odebrany w taki sposób - "ta jasne, wszyscy doskonale wiedzą jak należy prowadzić wydawnictwo, co drukować, a co nie..." - NIE taki był cel napisania tego komentarza.]

  14. Trzewik pisze:

    Nie chciałbym obiecywać gruszek na wierzbie i snuć planów zbyt dalekich. Na razie skupiamy się nad tym, by powoli lecz konsekwentnie tydzień po tygodniu powstawały kolejne materiały do podręcznika do Monastyru 2.0

    Potwierdzam, że materiały, które wylecą z podręcznika Mon 2.0 ze względu na brak miejsca będa udostępnione for free w pliku PDF.

    W jakiej formie będą ukazywały się dodatki do Monastyru 2.0 nie wiem. Zbyt wcześnie o tym mówić. Wszelkie opcje są możliwe (druk na żądanie jak w przypadku Przeciw Pierwszemu Przykazaniu, plik PDF, plik PDF płatny…).

  15. Michap pisze:

    Dla mnie wiadomości jak najgorsza. W Mon wystarczyłby tylko zarys trzech głównych dróg życiowych; żołnierz, dworak i duchowny. Mowa o profesjach w przypadku szlachty to nieporozumienie, a im więcej profesji tym bliżej problemu warhammera – masa profesji a i tak gra się tylko kilkoma.
    Życzyłbym sobie aby unikalność postaci (tzn. cechy i umiejętności, którymi różni się od „współbraci w grze”) nie wynikała z przyjętej na wstępie profesji, a doświadczeń przebytej drogi życiowej, czyli wystarczy wybrać, że mój bohater jest żołnierzem, resztę dośpiewuję mu sam (np. jest kapitanem artylerii, takiej to a takiej, w takiej oto twierdzy Kordyjskiej) i na tej podstawie określam z mg odpowiednie cechy, umiejętności itd. Po co bawić się w coraz to bardziej szczegółowe profesje?
    No, ale to tylko takie moje narzekanie…

  16. coor de balance pisze:

    Oj dawno tu nie zaglądałem a sporo się dzieje jak widzę. Fajnie że Mecenas wszedł. Był jedną z propozycji które podesłałem na konkurs. Podróżnik/Odkrywca też się załapał. Super! :)

Leave a Reply