Sprostowanie w sprawie Monastyr 2.0

Kawaler zdał ten raport dnia 17 stycznia 2012 w temacie Postępy

W obliczu szeregu komentarzy na stronie Monastyru oraz (głównie) na innych serwisach i blogach, chciałbym sprostować kilka informacji związanych z pracami nad Monastyrem 2.0. Byłem przekonany, że te informacje są dość powszechnie znane, lecz nie ma tygodnia bym nie został zaskoczony czytając komentarz w internecie dotyczący Monastyru 2.0, komentarz dowodzący, iż to co moim zdanie było oczywiste, nie jest powszechną wiedzą. Niniejszym prostuję.

1. Data wydania
Monastyr 2.0 nie jest w oficjalnych planach wydawniczych wydawnictwa Portal na rok 2012. Nie widnieje w zapowiedziach na www Portalu. Nie jest zapowiadany w przeciekach w Gwiezdnym Piracie. Nie prowadzimy prelekcji na konwentach informując, że Monastyr 2.0 wkrótce się ukaże. Monastyr 2.0 to prywatny projekt Trzewika. Powstanie kiedy powstanie. Nie należy się go na pewno spodziewać w ciągu najbliższych miesiecy.

Na rok 2012 wydawnictwo Portal planuje dodatki do Neuroshimy, Almanach MG, kilka gier planszowych itp. Nie ma w tych planach Monastyru i nie kojarzę szczerz mówiąc jakichkolwiek wypowiedzi z oficjalnych źródeł Portalu w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy, w których byśmy twierdzili, że Portal wydaje Monastyr 2.0.

Temat wydawania Monastyru 2.0 nie istnieje w wydawnictwie Portal.

 

2. Tempo prac
Monastyr 2.0 nie jest tworzony w wydawnictwie Portal w ramach godzin pracy wydawnictwa. Monastyr powstaje w weekend / wieczorami, w czasie wolnym, jest pisany przez jedną osobę, czasem ze wsparciem przyjaciół projektu. Za pisaniem Monastyru nie stoi zespół autorów (jak w przypadku Mon 1.0) pracujących 8h dziennie nad materiałami.

Nie należy spodziewać się dużego tempa. Tempo jest takie na jakie pozwala czas, jaki autor wygospodaruje w ciągu weekendu. Czasem jest to godzina, czasem dwie, czasem piętnaście minut.

 

3. Powód pracy nad Monastyrem 2.0
Prace nad Monastyrem 2.0 trwają, bowiem zarówno autorzy gry, jak i fani gry bardzo ją lubią i choć powody ekonomiczne i komercyjne dyktują, by skupić się na pisaniu nowych materiałów do Neuroshimy czy robieniu nowych gier planszowych, a nie pisać niszowej gry dla niszowej części niszowego hobby, to mimo wszystko prace nad Monastyrem nie zostały zarzucone.  Grupa fanów gry na każdym z konwentów dowodzi, że warto dla niej poświęcać kilka godzin w każdą sobotę czy niedzielę i pisać kolejne strony gry. To grupa bardzo wiernych grze, świetnych ludzi, dla których chce się pisać.

Mimo że z ekonomicznego punktu widzenia, jest to zadanie bezsensowne.

 

4. Powód śledzenia prac nad Monastyrem 2.0
Na stronę zapraszam Was bardzo serdecznie. Zapraszam byście dowiadywali sie co ciekawego w grze. Byście komentowali, współtworzyli podręcznik (ogłaszam tu regularnie konkursy lub dyskusje), byście zbierali inspiracje do sesji.

Nie należy postępować w myśl: „Na razie nie gram w Monastyr, bo niebawem wyjdzie nowa edycja i wtedy pogram.”

Kiedy wyjdzie nowa edycja, diabli wiedzą.

Grajcie w Monastyr. Czerpcie inspirację z tej strony. Dzielcie się swoimi materiałami. I nie poganiajcie mnie co tydzień złośliwymi komentarzami, że tempo niskie i mam przestać chrzanić o Dorii.

Otóż w jedne weekendy będę chrzanił o Dorii, a w inne o cyferkach – tak jak mi akurat w duszy gra.

Daj Bóg, by każda gra fabularna miała autorów, którzy tydzień w tydzień siadają w weekend dla fanów i dają im kolejne materiały do ich gry. Nawet jeśli to jest chrzanienie o Dorii…

 

Podsumowując. To nie jest tak, że Portal od dawna zapowiada wydanie Monastyru i wiecznie zawala termin i się ślimaczy i wlecze. To jest tak, że Portal nie planuje wydawać Monastyru, ale trzewik, w wolnych chwilach pisze go i jak kiedyś skończy, to Portal to wyda. Nie ma sensu wywierać na nas presji, szkalować na forach, wyzłośliwiać się, to nie przyspieszy prac, raczej demotywuje do siedzenia nad grą.

Dziękuję za uwagę. W weekend kolejny updejt. O Dorii lub o postępach. Jeśli jakieś będą…

62 Responses to “Sprostowanie w sprawie Monastyr 2.0”

  1. Piastun pisze:

    Rice-wind, oczywiście masz rację we wszystkim co piszesz. Chciałem tylko zasygnalizować, iż pewne ruchy są możliwe. Czy w branży RPG może się to udać, nie mam bladego pojęcia. Ot, tak sobie gdybam.

  2. Rince-wind pisze:

    Piastunie, rozumiem Twój punkt widzenia – chcesz żeby system został wydany i rozważasz wszystkie możliwości. Idea sama w sobie jest ok, ale jakoś nie pasuje mi do wydawnictwa, które ma tyle różnych projektów. Nie chcę żeby Monastyr był traktowany jak dziecko specjalnej troski – „fani muszą się zrzucać, bo jest to Portalowi nieopłacalne”. Nie chcę czytać potem tekstów autorów o tym jak to Portal dba o swoich fanów i poświęca im się wydając system dla niszowego grona oddanych odbiorców (żeby nie powiedzieć fanatyków/wyznawców). Tym bardziej, że zmiany w systemie, które zostały przedstawione na tej stronie mają moim zdaniem charakter wyraźnie komercyjny (to cecha którą dostrzegam, nie zarzut).

    Pytanie jednak czy jest warto to w ogóle robić w ten sposób – czy nie fajniej byłoby wydać po prostu pierwszą edycję bez zmian fabularnych na nowym silniku mechanicznym. Byłoby kilka razy szybciej… A może po prostu wydać oddzielną książeczkę (do 100 stron) z nową mechaniką? Niech reszta podręcznika (fluff) zostanie taki jaki jest.

    Swoją drogą dosyć ciekawa rzecz:
    http://omletofon.blogspot.com/2012/01/tak-sie-nie-robi-robi-robi.html

  3. Behalior pisze:

    Ja tam wolę aby złożyli się Ci co chcą w to grać – zamiast malkontencić jak Rince-wind. Jeśli Wydawnictwo się przejechało w przeszłości na tej linii to nie dziwota ,że boją się zaryzykować ponownie. Nie srają za przeproszeniem pieniędzmi więc ja – mający troszku oleju w głowie i świadomość ,że to wydawnictwo jest ich źródłem utrzymania i zarobków (jeśli nie jedynym) + fakt ,że niektórzy z nich mają rodziny i dzieci na utrzymaniu (to ,że trzewik to jestem chyba pewny – nie wiem jak reszta) – nie będę marudzić, jęczeć i miauczeć. Niech dorzucą się do projektu i niech kupią podręczniki co chcą w to wchodzić – jasne zasady. Jak się uda – jak projekt się powiedzie bez większych problemów – można spróbować na większą szerszą skalę. 

    Dużo gadania ale do tej pory nie wiemy co o tym sądzi Mr Ignacy. Może w weekend coś skrobnie? 

  4. Baron Nottingham pisze:

    Piastun, pomysł jest szlachetny a gdybanie często prowadzi do faktycznych, często pozytywnych skutków. Myślę jednak, że, nie ujmując nikomu, przy obecnym tempie prac i podejściu, które nieźle podsumował mój przedmówca, to byłaby strata pieniędzy… jakichś dziesięciu – dwudziestu osób.
    Nie chcę czarnowidzieć i narzekać, ale, zgodnie z deklaracją w poście, pod którym stawiam czterdziesty ósmy komentarz, nie ma co liczyć na podręcznik w najbliższym czasie. Tak szlachetne zrywy niestety tego nie zmienią.
     
    Rince-wind, bardzo ciekawa treść linka. Dopiero po chwili zorientowałem się, że ta notka została napisana w 2010 roku! A komentarz wciąż aktualny…
    Ale mimo to…

    Wiecie co mnie dziwi?
    Że ludzie nie mogą się pogodzić z tym, że fabularnie i klimatycznie, w rękach cały czas mają wspaniały podręcznik. Zamiast się nim zająć, wszyscy teraz płaczą, jak zostali haniebnie oszukani.

    Pewnie, że cała sytuacja to lecenie w kulki. Pewnie, że to nie jest traktowanie ludzi poważnie. Ale „stary” Monastyr został.

    Może dlatego nie mam takiej furii jak wszyscy. Bo zapowiadające się zmiany pokazywały, że nie zostanie dużo z tego, co nadawało grze klimatyczność. Teraz się okazuje, że te wszystkie wypaczenia, o których wspomniał Rince-wind pisząc o komercjalizacji systemu, jak granie młodą postacią, przesunięcie storylinii o 10 lat, itd.- one jeszcze długo nie nadejdą a ja w spokoju będę mógł cieszyć się Monastyrem takim, jakiego lubię.
    Mechanikę pojedynków porzuciłem właściwie na samym początku. Mechanikę per ce poprawiam w tej chwili. Jeśli dobrze zrozumiałem, Feniks ma w zanadrzu przystosowane rozwiązania z Savage Worlds. Istotne problemy grających zostały lub zostają więc rozwiązane.

    Pozostaje tylko grać. Pamiętając, że jedyne, co nas ogranicza, to wyobraźnie.
    Kłaniam się.

  5. Komondo pisze:

    Baronie ja osobiście nie mogę się pogodzić z tym, że nie mogę kupić ani pierwszej edycji bo nakład się wyczerpał, a na dodruk raczej nie można liczyć. Dlatego wypatrywałem edycji numer dwa, gdyż miałaby ona jedną wielką zaletę względem poprzedniczki: BYŁABY DOSTĘPNA DO KUPIENIA. Przyznasz, że to nokautujący plus. 
    Z perspektywy człowieka, który chce zagrać w Mona, ale nie może kupić podręcznika, a nie chce ściągać pirackie pdfy z Chomika czy innych stron najlepszym rozwiązaniem byłoby gdyby Portal wszedł w XXI wiek i rozpoczął dystrybucje swoich produktów w plikach pdf. Jestem wielkim zwolennikiem podręczników, które da się dotknąć i poczuć zapach tuszu, ale w przypadku Mona wierzę, że PDF będzie mniej narażający na koszty niż dodruk pierwszej edycji. 

  6. Trzewik pisze:

    @rince-wind oraz @Michap
    W Monastyrze będą profesje tak jak zaprezentowano tu w ramach cyklu Strona po stronie. System bez profesji nazywa się 7th Sea.

    @Nathaniel
    W Mon 2.0 gra cały zespół Portalu (pisujemy o tym czasem w Gwiezdnym Piracie), więc to nie jest tak, że Trzewik sam pracuje nad Monastyrem. Trzewik sam PISZE Monastyr, czyli jestem jedyną osobą, która spisuje pomysły i zamienia je w finalny txt.

    @Wiele osób
    Aspekt ekonomiczny przedsięwzięcia opiera się na moim doświadczeniu i wiedzy związanym z prowadzeniem z sukcesami wydawnictwa RPG od 12 lat. Dziękuję za wszelkie sugestie, ale jednak w sprawie pieniędzy, ich wydawania i inwestowania muszę opierać się na własnych doświadczeniach.
    Wątek kickstartera dla Mon 2.0 rozważam od kilku miesięcy bardzo poważnie i prawdopodobnie tak właśnie będę próbował wydać Monastyr 2.0. Dlatego kilka miesięcy temu zdecydowałem się na cykl Strona po stronie, by potencjali klienci dokładnie wiedzili co znajdzie się w podręczniku.
    Wydawnictwo Portal nie przejechało się na wydaniu Monastyru (przypominam, że Monastyr 1.0 cz-b miał najlepsze otwarcie w historii Portalu w dawnych czasach – 600 podręczników sprzedanych w ciągu około miesiąca. Wydawnictwo Portal po prostu zmieniło profil – zajmuje się wydawaniem gier planszowych na międzynarodowym rynku w dużych nakładach i z tego się utrzymuje. Wydanie Monastyru to zupełnie inna skala zysku, dlatego wydawnictwo Portal nie może się zajmować projektem o mniejszym zysku, skoro może zajmować się projektami o większym zysku. Dlatego Mon 2.0 powstaje po godzinach, jako projekt osobny, nie Portalowy.

    @wiele osób RPO
    RPO jest grą w oficjalnej linii Portalu. W chwili obecnej nie jest pisana, ze względu na inne rozgrzebane projekty, nie mniej, gdy wejdzie na biurko, będzie pisana w normalnym trybie w ramach godzin pracy Portalu z pełnymi komercyjnymi tego konsekwencjami.

    @Baron Nottingham
    Zgadzam się z tobą w 100% i pisałem o tym – grajcie w Monastyr. A jak nadejdzie 2.0 to nadejdzie. Nie ma co teraz oczekiwać i oczekiwać i nie grać z tego powodu.

  7. Behalior pisze:

    No to fajowo Mr Ignacy – jak coś to masz już klienta na start :) Monka uważam za jeden z najlepszych RPGów ever (a na pewno najlepszy spośród tych polskich) więc kiedy wyjdzie edycja nr. 2.0 pozbawiona wszelkich błędów zarówno mechanicznych jak i koncepcyjnych poprzedniczki to na 110% kupię ów podręcznik. Czy to w ramach kickstartera czy w ramach konwencjonalnej sprzedaży. 

    Nie jest tak ,że NIGDZIE nie ma Monka hardcover – poszukałem, poszukałem godzinkę i znalazłem :)  

  8. Hrabia Dramatyzor pisze:

    Uważajta bo jeszcze wydaVnictwo maldor wyda przed wami.

  9. Algariel pisze:

    Rok, dwa czy nawet pięć, jeśli wyjdzie to i tak kupię :) .
     

  10. [...] okazji warto wspomnieć o przypadku nowej edycji gry Monastyr. Trzewik wyjaśnił niedawno, że klika ją w domu, poza pracą w Portalu, któremu szefuje, jednak to ten właśnie Portal wyda [...]

  11. Sulphuriell pisze:

    Jedna rzecz mnie trochę boli, bo czuję, że Monastyr to trochę taki zmarnowany potencjał z komercyjnego punktu widzenia. Otwarcie i sprzedaż Monastyru 1.0 była obiecująca, potem zaczęły pojawiać się maleńkie dodatki dotyczące niewielkich fragmentów podręcznika, a po dłuuugim czasie pojawił się Podręcznik Gracza, czyli dokładnie to, co powinno pojawić się jako pierwszy dodatek. Skoro Neuroshima i dodatki do niej są wydawane, to raczej nie jest tak, że Portal już tylko z planszówek czerpie kapustę. Być może, przy dobrze zaplanowanej linii wydawniczej Monastyr okazałby się nie mniej zyskowny od Neuroshimy. A tak mamy jakiś paradoks – wychodzi podręcznik, dobre otwarcie sprzedażowe i nagle się okazuje, że Monastyr jest mega niszowy i generalnie nie jest w stanie generować solidnych zysków. W związku z tym stawiam pytanie: Czy gdyby rozpocząć jeszcze raz, i z okazji Monastyru 2.0 zaplanować i napisać jakieś sensowne dodatki, czy przypadkiem Monastyr nie mógłby się okazać zyskownym przedsięwzięciem, drugą Neuroshimą?

  12. Chester pisze:

    Ja tam milo wspominam czasy kiedy Trzewik i ekipa Portalu skupiona była tylko na RPG a to co wychodziło z ich ręki było małymi dziełami sztuki. Neuroshima i gry planszowe nie sa mi bliskie i dlatego tak boleję, że Monastyr otrzymał status dzieła prywatnego bo takie albo wychodzą bardzo pozno albo w wiekszosci wcale. Mimo wszystko jestem wdzieczny Trzewikowi za to ze choc posiweca mu te dwie godzinki czasu badz mniej.

Leave a Reply