Raport V – Po trochu o wszystkim
Kawaler Darken zdał ten raport dnia 4 czerwca 2010 w temacie Mechanika, PostępyPrace nad Monastyrem powoli idą do przodu. Zadania zostały podzielone pomiędzy wszystkich w zespole, terminy zostały ustalone.
Obiecałem opowiedzieć o testach przeciwstawnych. Są proste:
Obie strony uczestniczące w teście rzucają na Podstawę Rzutu (PR), którą ustala się przez zsumowanie wartości współczynnika i umiejętności. Jest tu jednak mały myk – aby wygrać nie wystarczy po prostu zdać testu – trzeba mieć wyższy wynik niż przeciwnik. Jeżeli nie pamiętacie jak wyglądał zwykły test, zapraszam do raportu numer trzy.
Oprócz tego, liczy się o ile się wygrało test. Jeżeli obie osoby miały wysokie wyniki, to obu poszło naprawdę dobrze – ale zwycięzca mógł być tylko jeden. Co jednak się dzieje, kiedy obu stronom nie wyszedł test, a jednak trzeba wyłonić zwycięzce?
Wtedy zamiast patrzeć kto ma wyższy wynik, patrzymy kto ma najmniejszy margines porażki i postać z mniejszym wygrywa. Jednak MG ma obowiązek wprowadzić wtedy twist, coś nieoczekiwanego – wspominałem o tym przy pierwszym raporcie z sesji, kiedy to Feniks grający szermierzem wygrał szybki pojedynek, jednak przez przypadek zabił przeciwnika (a walczyli do pierwszej krwi) – wynikało to właśnie z tej zasady.
Dodatkowo, istnieje prosta zasada, która pozwala na podkreślenie roli umiejętności. Osoba która ma wyższą umiejętność, może zmienić swój wynik o różnicę umiejętności. W ten sposób nawet jeżeli przeciwko mało uzdolnionemu (8 zręczności) mistrzowi (7) stanie osoba młoda i uzdolniona (11), będąca jedynie początkującym (2), to mistrz poradzi sobie z nią naprawdę łatwo.
Wszystko dlatego, że Mistrz z PR 15(Współczynnik+Umiejętność), po rzucie będzie mógł zmienić swój wynik kości o 5, co bardzo zwiększy jego szansę na pokonanie zdolniachy. Chcecie znać szczegółowe obliczenia? Wpadnijcie na forum.
Pracujemy obecnie nad paroma rzeczami, w tym zasadami majątku (nad tym siedzi Marco REqam), konfliktem uproszczonym (taką walką treningową ze starej edycji, tylko uniwersalną), zwykłym konfliktem (Uniwersalny silnik, obsługujący przede wszystkim pojedynek i walkę a dodatkowo dyskusje, pościgi, bitwy i co jeszcze dusza zapragnie). Lista umiejętności też się tworzy od nowa – ten temat jest też ciekawy pod kątem tego, co zrobili fani na forum po przeczytaniu tekstu z relacji z sesji. Dzięki ich interwencji poprawiliśmy się i obecna lista wygląda niezwykle soczyście ale i prosto.
Nie żyjemy tylko mechaniką. Tekst o strukturach kościelnych się pisze. W każdy poniedziałek wieczorem zaglądam do skrzynki mailowej i czytam kolejny tekst od Karasu. Obecnie szukamy kogoś, kto zajmie się tematyką romansową w Monastyrze. W końcu w Monastyrze jest sporo miejsce nie tylko na zaloty, ale też na kwestię rodziny i potomków. Nie żeby w Portalu nie było specjalistów od podrywania i flirtu.
Ps. Wkrótce napiszę dokładnie, jak wygląda praca nad drugą edycją od kuchni.

[...] stronie Monastyr.pl pojawił się kolejny raport o postępach prac nad drugą edycją Monastyru. W piątym raporcie przedstawiono zasady rządzącymi rzutami przeciwstawnymi oraz dodatkowe informacje o innych [...]
Swoją drogą, obrazek we wpisie to szkic pewnego rysunku. Na której stronie Monastyru HC można go znaleźć?
Str. 233. I dobrze, że będzie coś o romansie, niecierpliwie czekam na wieści na forum.
Ech… str. 223., oczywiście.
Drobne pytanie:dlaczego w przypadku nieudanych rzut… Zobacz więcejów obu postaci „wygrywa” ta, która wyrzuciła mniej? Przecież w „normalnych” przypadkach mamy do czynienia z rzutami większościowymi, więc lepiej i sensownie chyba jest aby odnieść to także do „podwójnej porażki”. W końcu i tak stara się gracz rzucić jak najwięcej, więc logicznym jest, że „zwycięzcą” winien zostać ten z lepszym wynikiem. W zaprezentowanym przykładzie pojedynek został wygrany, więc zasadniczy cel (pokonanie wrogiego szermierza) został osiągnięty, tylko w niewłaściwym stylu. Dotyczy to też innych przykładów waszeci
(kochanek ukrywający się pod łóżkiem itd.).I tak ktoś odnosi jakiś „sukces”, czyli poszło mu lepiej niż adwersarzowi (chociaż nie do końca tak jak powinno), czyli mym skromnym zdaniem, dotyczy to tego kto miał wyższy rzut
Chodzi o uwzględnienie marginesu sukcesu. W sensie, jeżeli jest obustronna przegrana a trzeba wyłonić zwycięzce, to liczy się to jaka jest różnica między PR a rzutem kości.
Gdyby było inaczej, praktycznie przy obustronnych porażkach nie miało by znaczenia jakie masz staty, tylko czy miałeś farta i rzuciłeś wysoko.
Poprawiłem fragment.