Raport IV – Patroni

Kawaler zdał ten raport dnia 27 maja 2010 w temacie Mechanika, Świat

W tym tygodniu miałem napisać o testach przeciwstawnych, ale mam dla Was coś lepszego.

W pierwszej edycji przedstawiono nam potencjalnie wspaniały patent – wybór świętych czy też, jak ich nazwano w Monastyrze, Patronów. Patroni byli elementem, który miał mocniej spajać postać ze światem gry. Problem polegał na tym, że wybranie Patrona było obowiązkowe tylko dla młodego szlachcica, a co więcej, nie wpływało w żaden sposób na grę.

Obecnie śmiem twierdzić, że Patroni w edycji drugiej będą jednym z ciekawszych elementów mechaniki nowego Monastyru.

Monastyr jest grą o ludziach, którzy przestali odpowiadać swoim czasom i ciężkiemu, brutalnemu światu. Zatem co robić, aby gracze odczuwali to na sesjach? Realistyczna mechanika, rany które leczą się miesiącami a może skomplikowany system walki? Przede wszystkim należy uznać, że gracze są bardziej odpowiedzialni za tworzenie klimatu niż Mistrz Gry, choćby dlatego, że mają nad nim przewagę liczebną. MG może się trudzić, ale jeżeli gracze nie chcą współtworzyć gry, cały jego wysiłek idzie na marne.

Zatem bardzo ważne jest, aby nakłaniać graczy do wspomagania tworzenia klimatu i podtrzymywania konwencji gry. Jednym z najlepszych sposób jest nagradzanie ich za wysiłek, który wkładają w napędzanie ciekawej rozgrywki. I po to właśnie będą w grze Patroni.

Każdy Patron wskazuje drogę którą podążał, i którą może podążać Postać Gracza. Ta droga jest trudna i praktycznie nigdy nie przystaje do świata, w którym przyjdzie Wam grać. Patroni będą nakłaniali Was do podjęcia wyzwania i zmierzenia się z brutalnym i bezlitosnym światem. Dadzą Wam wybór.

Pokażę Wam przykładowego Patrona z nowej edycji:

Św. Dagobet (I wiek) był jednym z największych rycerzy Proroka. Odpłynął wraz z nim, jednak jako jedyny z całej wyprawy powrócił, choć tylko duchem – by ukarać zdradę Trzeciego Syna. Od czasu tego cudu uznawany jest za stróża sprawiedliwości i patrona tych, którzy dokonują pomsty za krzywdy i wyrządzone zło.

Punkty Zasług: Gracz otrzymuje Punkt Zasługi za każdą sytuację, w której jego postać postąpiła uczciwie ryzykując tym stratę własnych interesów – powstrzymała się od kłamstwa lub przyznała się do winy.

Przykład: Kawaler Ruberth Teva chce się dostać na bal, choć nie był zaproszony. Próbuje przekonać strażnika, by ten go wpuścił gdy nagle jeden z balowiczów wychodzi i krzyczy ” Na Jedynego! Kawaler Henryk Digha – służyliśmy razem w piątym pułku kawalerii Jego Królewskiej Mości! Wpuście go dobry człowieku, to bohater naszego kraju”. Jeżeli gracz przyzna się, że balowicz się pomylił otrzymuje Punkt Zasługi.

Punkty Chwały: gracz otrzymuje Punkt Chwały za każdym razem, gdy z narażeniem własnego życia i pozycji karze tych, którzy wymknęliby się sprawiedliwości, nawet jeżeli sprowadzi to na gracza kłopoty.

Przykład: Hrabia de Gethe w wyniku swoich działań dowiedział się o tym, że syn księcia zgwałcił córkę biednego szlachcica. Zaniepokojony tym faktem udaje się na rozmowę z księciem i tam dowiaduje się, że sprawę zatuszowano i o to samo prosi się Hrabiego, jeżeli nie chce popaść w niełaskę księcia. Hrabia de Gethe nie może się z tym pogodzić i  wyzywa na pojedynek winnego pod byle pretekstem. Dopiero po wygranym pojedynku wyjawia, co zrobił pokonany, ukrywając jednak tożsamość ofiary, by nie ucierpiała ponad to, co już ją spotkało.

Co się wydarzy, jeżeli Postać odstąpi od właściwego czynu i nie wyjawi niewygodnej prawdy? Właściwie to nic. Bohater stchórzył, uciekł od konfrontacji. Jeżeli jednak stawi czoła kłamstwu, zapłaci zapewne srogą cenę za to w grze. Zaś gracz otrzyma za to nagrodę w postaci Punktu.

Czy Postać musi modlić się lub w jakikolwiek sposób odnosić się do wybranego przez gracza Patrona? Nie, ponieważ Patron jest tylko symbolem, drogowskazem. Gracz może zdecydować, że jego postać nie podąża świadomie ścieżką świętego – być może dopiero inni uświadomią mu, że postępuje niczym św. Dagobert. Nie zdziwiłbym się, gdyby taka postać wzruszyła ramionami i rzekła, że on po prostu „robił to co do niego należało, nic więcej”.

Patroni to niesamowite narzędzie, zarówno dla Graczy jak i Mistrzów Gry. Dla Gracza jest to wybór sposobu, w jaki dodatkowo może zdobywać punkty nagród. Punkty nagrody są przyznawane tylko za rzeczy, które budują dobrą grę, więc jest to obustronnie korzystne. Gracz pokazuje za pomocą Patrona, w jakich sytuacjach chciałby widzieć swoją postać, przed jakimi wyborami chciałby stanąć. Natomiast dla Mistrza Gry (lub oczywiście Mistrzyni) jest to olbrzymie ułatwienie prowadzenia. Gracze na tacy podają motywy, które można przekuć we wspaniałą sesję lub chociażby ciekawą scenę czy konfrontację.

A i jeszcze jedno: ponieważ tekst opisujący kościół i jego struktury jest już w trakcie powstawania, to spodziewajcie się, że większość Patronów będzie umiejscowiona w jakiś sposób w grze, od świąt po organizacje zakonne. Ułatwi to fabularne wprowadzanie Patronów do gry na równi z mechanicznym.

Na koniec jeszcze dwa słowa o Punktach Zasługi i Chwały. Zapewne zastanawiacie się do czego służą te Punkty. Otóż Punkty Zasług pomagają w małym stopniu – ot! małe poprawy wyniku rzutu. Punkty Chwały to nie przelewki i są znacznie potężniejszym wspomagaczem. Ich zdobycie to nie lada wyczyn, a ich efekt w grze jest naprawdę znaczący.

O nich jednak opowiem więcej w kolejnym raporcie.

14 Responses to “Raport IV – Patroni”

  1. [...] stronie Monastyru 2.0 pojawił się czwarty raport, tym razem o Patronach. W pierwszej edycji przedstawiono nam potencjalnie wspaniały patent – [...]

  2. Kaellion pisze:

    Nie przemawia do mnie osobiście przykład do zdobywania punktów chwały. Książę i dziewka służebna to trochę zły przykład, nie te czasy gdy wszyscy mają równe prawa.

  3. Darken pisze:

    Jeżeli opierać się na naszej epoce, to masz rację. Monastyr nie promuje jednak podejścia „Nasz świat z Epoki Baroku+Ciemność”, bo to utrudnia niesamowicie grę. Gramy w wyobrażenie tamtej epoki i tyle. Oczywiście, osoby pasjonujące się historią mogą dodać parę elementów czy parę usunąć, aby dopasować wizję autorów do swojej.

    Zapraszam tutaj, przyjrzyj się innym przykładowym Patronom. http://www.wydawnictwoportal.pl/forum/viewtopic.php?f=8&t=94

  4. wyrdhamster pisze:

    Bardzo podoba mi się w jaką stronę podąża Monastyr w drugiej edycji – od razu łatwiej poczuć klimat gry. Oby tak dalej! ;]

  5. Darken pisze:

    Cieszę się, że Ci się podoba. Staramy się, aby klimat gry był zawarty w każdym elemencie, i żeby żaden z nich nie był przypadkowy.

  6. maciek pisze:

    Bardzo podoba mi się, że w końcu mechanika monastyru zaczyna korespondować z jego światem. Oby tak dalej! :)

  7. conan pisze:

    nareszcie jakiś pomysł, który znakomicie wpasowuje się w klimat pierwszej edycji monastyru

  8. Kaellion pisze:

    Nie rozumiem czemu spojrzenie na Monastyr przez pryzmat naszej historii ma utrudniać grę. Monastyr nawiązuje przecież do tego okresu poprzez stroje, uzbrojenie, budowle, opisy i wszystkie te szczegóły które pojawiają się w podręczniku. Bo na pewno autorzy nie wymyślali tego od podstaw. Te wszystkie nawiązania aż walą w łeb już po samym przejrzeniu ilustracji. W samym podręczniku wspominana jest książka „Trzej muszkieterowie” jako przykład podobnej konwencji. A Ty piszesz: „Monastyr nie promuje jednak podejścia “Nasz świat z Epoki Baroku+Ciemność”, bo to utrudnia niesamowicie grę.” Oczywiście nie ma tu tekstów w styku Wolsungowym. Ale nawiązania są. Do tego nie rozumiem dlaczego takie nawiązania maja utrudniać grę. Mi i moim współgraczom wręcz pomagały. Wiedzieliśmy dzięki temu że hrabia to tytuł mniej znaczący od księcia, czy że chłopi czy mieszczanie stoją niżej na drabinie społecznej od szlachty.

    Co się zaś tyczy mojej wcześniejszej wypowiedzi i rzeczonego przykładu. Po pierwsze wystarczyło zamienić dziewkę służebną na żonę czy córkę jakiegoś pomniejszego szlachcica. Wszak sprawcą czynu jest syn księcia, który włada okolicznymi terenami. Po drugie, zastanawia mnie ten fragment: „Zaniepokojony tym faktem udaje się na rozmowę z księciem i tam dowiaduje się, że sprawę zatuszowano i o to samo prosi się Hrabiego, jeżeli nie chce popaść w niełaskę księcia.” Książę wie o sprawie, ale zamknął usta wszystkim wtajemniczonym, czy to przekupstwem czy szantażem, a może nawet zlecił pozbyć się kilku osób.

    Co zaś robi bohater przykładu? Na balu publicznie oczernia syna księcia (co swoją drogą uważam za zrobione w stylu: „Odwal się Sumienie, przecież oskarżyłem książęcego syna”). Oczernia gdyż nie ma dowodów a słowo hrabiego pewnie więcej znaczy niż książęce. A powinien za to być wyśmiany i obrzucony stekiem wyzwisk. Zaś w ostateczności wyzwany na pojedynek.

    Przeczytawszy jeszcze raz wszystko dochodzę do wniosku że przykład jest kompletnie nie przemyślany. Już wolałbym sam opis mechaniczny: „gracz otrzymuje Punkt Chwały za każdym razem, gdy z narażeniem własnego życia i pozycji karze tych, którzy wymknęliby się sprawiedliwości, nawet jeżeli sprowadzi to na gracza kłopoty.” Jeśli moja postać miałaby mieć jako patrona św. Dagoberta to jeśli okazałoby się że prawo zawodzi to sam wymierzyłbym karę adekwatną do przewinienia. Nawet jeśli miałoby to sprowadzić na moją postać karę banicji czy śmierci. W tekście jest dokładnie napisane: „uznawany jest za stróża sprawiedliwości i patrona tych, którzy dokonują pomsty za krzywdy i wyrządzone zło.” Nic tam nie ma o obrażaniu (bo nic nie ma o niezbitych dowodach) osób znaczniejszych od siebie.

    PS: Sam pomysł patronów mi się podoba. To coś czego brakowało w pierwszej edycji. A moje uwagi mają na celu jedynie pomóc Wam by nowa wersja Monastyru była jeszcze lepsza. I na pewno będę miał tych uwag jeszcze bardzo dużo, bo skoro publikujecie testy to wydaje mi się że macie nadzieję na słowa konstruktywnej krytyki wyłapującej wszelkie usterki już na tym etapie. Ale jeśli nie to proszę o wyjaśnienie w jakim celu są pisane te raporty.

  9. Jagmin pisze:

    Coraz bardziej podoba mi się nowe oblicze Monastyru, jednak boję się, że podobnie jak w pierwszej edycji skończy się tylko na dobrych pomysłach. Oby tym razem notatki nie okazywały się ciekawsze od treści podręcznika.

    @Kaellion
    Z początku nie całkiem się z Tobą zgadzałem, bo pomysł Patronów w tej wersji bardzo mi się spodobał, jednak przyznaję Ci rację w drugim komentarzu. Rzeczywiście osoba kierująca się takimi ideami byłaby raczej kimś w rodzaju mściciela i stróża sprawiedliwości a nie donosiciela oczerniającego księcia. Jednak to wina złego doboru przykładu, bo idea jest prawidłowo pokazana. Wiadomo, że chodzi o naprawdę spore ryzyko. Ja to postrzegam, że hrabia popełniając takie faux pas zyskuje w oczach ludzi nie przychylnych księciu i ten Punkt Chwały można właśnie wydać na nieoczekiwaną pomoc od nich.

  10. Teukros pisze:

    Przykład z księciem może rzeczywiście niezbyt fortunnie dobrany; siedząc przy tym stole, niechybnie pomyślałbym o takim szlachcicu „Na Jedynego, co za osioł z niego”. Już prędzej wyzwałbym synalka na pojedynek (czytaliście „Powracającą falę” Prusa? Tam było coś takiego dobrze pokazane). Natomiast sam pomysł został jak widzę przyjęty w wersji z forum, całkiem fajnej. Szkoda tylko, że zabrakło „społecznego” ujęcia patronów, w formie zakonów, bractw itp. Ale może w części dotyczącej karianizmu coś będzie?

  11. Darken pisze:

    Kaellion, przepraszam Cię, zbyt szybko odpowiedziałem na twój poprzedni komentarz i teraz pluje sobie w brodę. Poprawiłem już przykład wg. Twoich i pozostałych osób rad, mam nadzieje, że teraz ma więcej sensu.

    O ile kwestia dziewki służebnej może być dyskusyjna (i o to chodziło mi z luźnym podejściem do przełożenia, że Dominium to nasz świat z przeszłości), to jak najbardziej kwestia oczerniania jest niewłaściwym przykładem.

    Takie publiczne szkalowanie mogło by mieć sens, gdyby nasza postać była by poważana w towarzystwie – wtedy jego słowa odniosły by skutek. Jednak, z uwagi na to, że przykłady zastosowań powinny jasno tłumaczyć działania patronów, zmieniłem go na wyzwanie do pojedynku za radą Teukrosa.

    @Teukros
    Co do społecznego ujęcia patronów – to będzie. Omówię to przy którymś z kolei raportów, kiedy będę miał już więcej materiałów od osoby, która pisze dla Monastyru opis struktur kościelnych.

    Ps.
    A moje uwagi mają na celu jedynie pomóc Wam by nowa wersja Monastyru była jeszcze lepsza. I na pewno będę miał tych uwag jeszcze bardzo dużo, bo skoro publikujecie testy to wydaje mi się że macie nadzieję na słowa konstruktywnej krytyki wyłapującej wszelkie usterki już na tym etapie. Ale jeśli nie to proszę o wyjaśnienie w jakim celu są pisane te raporty.

    Przepraszam jeszcze raz za moją początkową wpadkę – naprawdę zależy nam na osobach, które poświęcają swój czas i starają się nam pomóc.

    Pozdrawiam!

  12. Kaellion pisze:

    Jagmin. Sam pomysł też mi się bardzo podoba. Po prostu czepiam się szczegółów, a w tym przypadku jednego przykładu, po to by takie szczególiki nie trafiły przypadkiem do podręcznika.

  13. Kaellion pisze:

    Kurcze, nie ma możliwości edytowania wpisów. Darken, po prostu gryzą mnie w oczy takie duperele. I wiem że najczęściej jest tak że się potem o takiej drobnicy zapomina, przez co niezłe babole się mogą trafić. W każdym razie mam zamiar nadal się czepiać. I ogólnych koncepcji i takich szczegółów i drobnicy.
    A Wam życzę powodzenia i cierpliwości.

  14. [...] Na koniec bardzo mądre stwierdzenie, które przeczytałem w ostatnim z raportów nt. prac nad Monastyrem 2.0.: [...]

Leave a Reply