Kawaler Diego de la Geva wracając od swojej kochanki potrącił idącego szlachcica i wepchnął go w błoto. Nieznajomy szlachcic nawet nie podając swojego imienia wzywał Feniksa na ubita ziemię tu i teraz! Diego de la Geva to doświadczony szermierz. Jak oddać to w walce? Zastanawialiśmy się nad tym chwile i nagle zrozumieliśmy.
Odejmujemy od siebie umiejętności oponentów i różnica to przewaga dla przeciwnika z większym poziomem umiejętności i wykorzystać ją do zwiększania wartości kości własnej kości albo do zmniejszania w przypadku przegranej testu, ale nie umożliwia to jego zdania!
Doszło więc do walki. Kawaler de la Geva zmierzył się z tajemniczym szlachcicem, tylko jego wysoki poziom umiejętności i doświadczenie bojowe uchroniło go od przegranej.
W czasie tej sesji miały miejsce dwa bardzo ważne testy przeciwstawne. Oba zakończyły się porażką obu stron, ale bardzo dużo wniosły do gry!
Pierwsza sytuacja to nie-honorowe wtargnięcie ojca do pokoju jego córki, bez pukania. Kawaler słysząc kroki chwyta swoje ubranie i natychmiast chowa się pod łóżkiem w tym samym momencie drzwi otwierają się. Ojciec węszy, wchodzi wreszcie do pokoju. Jak on śmie! Jednak, jeżeli znajdzie kochanka… Chwila milczenia. Rzucamy.
Feniks, kierujący postacią kochanka, nie zdaje testu. To chyba koniec. Rzucam kośćmi. Ojciec również nie zdaje testu. Co teraz? Porównujemy wysokość wyników. Feniks ma szczęście, miał nieco lepszy rzut – dokładnie o jedno oczko. Gracz z ulgą wypuszcza powietrze – honor jego ukochanej pozostanie nietknięty.
Mysz trąciła De la Gevę w rękę, on odruchowo szturchnął kubek który wolno wytoczył się spod łózka – Ojciec już ma sięgnąć po niego, ale mysz gryzie go w rękę. Rozgniewany, odkopuje mysz i pospiesznie wycofuje się z pokoju.
W Monastyrze każdy test ma znaczenie.
Druga sytuacja to pojedynek z przypadkowo potrąconym przechodniem. Szlachcic. Żąda zmycia zniewagi krwią.
Widać, że więcej w nim pychy Kordu niż rozsądku.
Obydwaj przegrywają. Znowu, Tym razem byłem na to przygotowany.
Owszem, Feniks znowu wygrał o włos. Tylko, że pojedynek miał być do pierwszej krwi. Przeciwnik zginął, nadziawszy się przy wypadzie na rapier – ostrze sięgnęło serca . De la Geva jest zwycięzcą, ale za jaką cenę?
Te dwie sytuacje przekonały nas do wprowadzania ważnej zasady. Jeżeli w teście przeciwstawnym nikt nie zdał testu to nawet jeżeli ktoś wygrał, to MG decyduje o dodatkowych konsekwencjach zazwyczaj przykrych dla zwycięzcy, pokazujących, że przyczynił się tu łut szczęścia a nie umiejętności.
Feniks opuszczając dom ukochanej wymyka się pospiesznie do ogrodu i ryzykując ponowne spotkanie z ojcem wspina się do jej pokoju by zostawić ukochanej róże na poduszce. Na biurku spostrzega kartkę papieru i kałamarz i postanawia napisać liścik miłosny. Test pisania listów nie powiódł się o 1. Gdy piękna Elvira obudzi się rano odczyta wypociny szlachcica z uśmiechem pobłażania. Tak, miłosne liściki to jednak nie jest to za co najbardziej go kocha. Gdyby jednak kawaler zdał test znacznie gorzej powiedzmy 5 i więcej to konsekwencje mogłyby być znacznie gorsze, gracz mógłby niechcący urazić swoją ukochaną na tyle, że zakończyłoby to znajomość skandalem. Np. „Kiedy podczas uniesień zeszłej nocy starałem sobie przypomnieć kiedy było mi tak dobrze z kobietą przyszły mi do głowy tylko dwie inne, a wiesz, że było ich sporo”
Dzisiejsze testy przekonały nas do tego, że zwiększenie ilości umiejętności jest dobrym pomysłem i może urozmaicić sesje Monastyru. Aha i jeszcze jedno – Feniks testował przy okazji nową profesje Szlachcica-Awanturnika.