Nowy numer Gwiezdnego Pirata

Kawaler zdał ten raport dnia 30 grudnia 2011 w temacie Bez kategorii

Zachęcam wszystkich do lektury grudniowego numeru Gwiezdnego Pirata. Włożyliśmy w niego wiele pracy, ma blisko 70 stron, a jedną z perełek tego numeru jest świetne opowiadanie Piotra Giemzy-Popowskiego w dziale Monastyru! Zachęcam do lektury, życzę udanego nowego roku i zapraszam do współtworzenia Gwiezdnego Pirata. Numer znajdziecie w tym miejscu!

One Response to “Nowy numer Gwiezdnego Pirata”

  1. Raza-Toth pisze:

    Opowiadanie jest dobre, ale nie tak dobre jak nie szukając daleko Trzewikowe bajanie o Dorii. Piszę co myślę jeśli autor poczuje się urażony, sorry nie takie było moje zamierzenie („konstłuktywna kłytyka”). Miejscami są zgrzyty i widać opór materii twórczej, np. kiedy cała akcja się zagęszcza:
    -Jaka w tym wszystkim była rola nowego barona (co z synem starego barona), do czego cała ta szopka z ołtarzykiem?
    Brakuje też jakiegoś takiego mocnego definitywnego zakończenia. O co chodziło Cynazyjczykowi w epilogu? Czytelnik może się tylko domyślać, a ja wolał bym to wiedzieć.
    Generalnie trochę to przypomina relację z sesji, pisaną z perspektywy gracza. Nie obraził bym się gdyby był obok jakiś jednostronicowy plan sesji :) Fajnie opisano obywateli Kordu (+pojedynek). Względem elfów mam mieszane uczucia, sam pomysł jest dobry.
     
    Z tymże samemu trzymam elfy, orki i krasnale nieco dalej, to „nie ludzie” i w związku z tym są u mnie one bardziej obce (wątpię by ktoś pamiętał jeszcze stary system bitewny Leviathan) niż ludzcy barbarzyńcy. Blade chude i kruche, przesiąknięte i jednocześnie zdegenerowane magią -silniej od niej uzależnione, trudno powiedzieć czy na tym etapie asymilacji (z magią, z devira, z ciemnością) mogły by jeszcze bez niej istnieć. Potrzeba by im wcześniej jakiegoś metadonu, nie mogą tak se z miejsca jej odstawić bo po nich.
    -Leviathan tamte szkice i specyfika elfów są bardzo zbliżone do tego co zobaczyłem w Monastyrze. Generalnie nie są one dość atrakcyjne do roli kochanki a ich skóra jest nazbyt krucha jak na trofeum. W miejsce tego polecam zdrowe proporcjonalnie rozwinięte Orczyce (tu już wyłącznie Monastyrowe) ;)
    Ile to pól krwi devira jest pośród orków? Ile z tego to wodzowie/elita? Czy to możliwe by te wszystkie „obce” teraz rasy to były dawniej plemiona ludzi? Czy może zawsze były takie? Brakuje Mi tego dodatku o Valdorze, dla Mg to mogło by być naprawdę fajne narzędzie.

Leave a Reply